Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2014

Przed burzą...














Pamiętacie jeszcze dzianiny przywiezione z Holandii (klik)? Do niedawna leżały na półce i cierpliwie czekały na swoją kolej. Teraz znikają w super szybkim tempie i cieszą oczy jeszcze bardziej bo okazuje się, że wybory były w stu procentach trafione, a uszyte z nich rzeczy noszą się rewelacyjnie. Dziś musztardowa spódniczka i komin, kolor, którego się odrobinę obawiałam, niepotrzebnie bo A. się w nim zakochała. I ja też... 
Do miłego!
femke

wtorek, 9 kwietnia 2013

Kobaltowe spódniczki


Witam wiosennie!
Kurtki zimowe pochowane i choćby nie wiem co to już ich nie wyjmę! 
Wiosenne rzeczy od dawna czekają w szafie. Chciałabym  je przynajmniej raz założyć, zanim z zimy zrobi się lato;) Część garderoby A. pochodzi ze sklepu, a część jest szyta. Komin już prezentowałam TU.
A dziś będzie o spódniczkach:) Kobaltowych spódniczkach. Ostatnio bardzo polubiłam ten kolor. 
Pierwsza spódniczka to tak zwana bombka.  Do spódniczki można doczepić kwiatuszek, ale też fajnie prezentuje się przypięty do marynarki czy też płaszczyka. 








Druga spódniczka troszeczkę inna i rozmiar taki maciupeńki...




A jak Wasze przygotowania do wiosny?
Pozdrawiam  serdecznie wszystkich zaglądających:)
Femke




sobota, 27 października 2012

desigual style / desigual stijl


Na przekór temu co za oknem u mnie dziś będzie mnóstwo kolorów!
A to za sprawą tkaniny w stylu desigual. O rodzinnej słabości do tej marki już się kiedyś rozpisywałam TU
Więc kiedy trafiłam na delikatny sztruks w żywych kolorach ,w charakterystyczne koła długo się nie zastanawiałam. Wiedziałam, że powstanie z niego jesienna spódniczka. 
Jak Wam się podoba?






Udanej niedzieli!
Femke

piątek, 4 maja 2012

WITAJ MAJ!

Majówka nadal trwa w najlepsze, pogoda dopisuje, żeby nie te kwitnące brzozy byłby to niezwykle udany dluuugi weekend;). Ale nie ma co narzekać... Może dzięki temu powstała taka oto spódniczka:)






Pozdrawiam!
Femke

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Recykling...

No właśnie, Desigual, znana bądź mniej znana marka odzieżowa rodem z Hiszpanii, w której dzięki Pani A. zakochana była połowa naszej rodziny ( połowa to ja:), a potem "dojrzała" do tej miłości druga połowa (czyli mąż). Bez większych szaleństw, ale jednak z własnej i nie przymuszonej woli nabył czarną koszulę w "napisiki".
Długo się nią nie nacieszył - pewien klej się po prostu nie spiera...
 Ale nie ma tego złego, co by  na dobre nie wyszło.
Od razu lampeczka się zaświeciła;) Będzie spódniczka dla Amy:)
Pierwszy recykling...
Jako, że spódniczka miała pozostać w stylu Desiguala, nie wymagało to większych umiejętności szyciowych ode mnie.
Z kołnierzyka powstał pasek...
Reszta z przedniej części koszuli i rękawów...
No i zostało materiału przynajmniej na pół drugiej:) 
A co wyszło oceńcie same:) 
Właścicielka baardzo zadowolona:)







Pozdawiam!
Femke